Koronawirus (COVID-19)

Urugwaj – walka z pandemią, z dala od domu

swiat
© UNICEFUruguay/2020/Schneider

Urugwaj, Rodzina przebywająca w domu podczas epidemii.

25 maja 2020

Montevideo, Urugwaj – Geisy Vizcaya nadal pamięta dreszcze towarzyszące jej dwa lata temu, kiedy pakowała swoje rzeczy i opuszczała Wenezuelę. Nie była to jednak kwestia porannego, chłodnego powietrza. Kiedy wkładała niezbędne rzeczy do walizki, najstarsza córka zadała jej pytanie: „Mamo, czy jeśli znajdziesz w niej jeszcze trochę miejsca, możesz mnie wziąć ze sobą?”.

Łzy napływają do oczu Geisy, kiedy wspomina tę sytuację. Pamięta swój optymizm, który czuła przygotowując się na 7-godzinny lot do Urugwaju, mający otwierać nowy rozdział w życiu jej rodziny. Ale nadziei towarzyszyła też niepewność o to, kiedy mąż i dzieci będą mogli do niej dołączyć. Nie przypuszczała, że może to zająć aż dwa lata, ani tym bardziej, że ich życie utrudni globalna pandemia.

Nadal towarzyszy mi silny niepokój”

Pomiędzy 2013 a 2019 rokiem, około 55 tys. migrantów przekroczyło granicę Urugwaju. Migracji towarzyszy nie tylko stres i smutek, spowodowany opuszczeniem najbliższych, ale również niepokój o to, czy uda się zdobyć niezbędne dokumenty imigracyjne, znaleźć pracę i zintegrować z nową społecznością.

Dwa dni po przybyciu do Montevideo, stolicy Urugwaju, Geisy udało się uzyskać dokumenty niezbędne do podjęcia pracy. Szybko przeszła proces rekrutacyjny i została zatrudniona. Znalezienie pracy niestety nie było jednoznaczne z końcem jej zmartwień – koszty przylotu rodziny były zbyt wysokie, na co nie mogli sobie pozwolić.

Niepokój wciąż mnie nie opuszczał”, opowiada. „Skupiałam się tylko na tym, kiedy będę mogła ujrzeć znów swoją rodzinę. Budziłam się z tą myślą codziennie i z nią zasypiałam”.

Geisy rzuciła się w wir pracy. „Kiedy jesteś zdana sama na siebie, trzeba odłożyć na bok emocje i skoncentrować się na tym, dlaczego tu się znalazłaś – czyli na pracy i walce o swoją rodzinę”, opowiada Geisy.

W lutym tego roku, Geisy udało się zaoszczędzić wystarczającą sumę pieniędzy, aby zorganizować mężowi i córkom przelot z Wenezueli. Dzięki temu rodzina znów jest razem.

© UNICEFUruguay/2020/Schneider
Urugwaj, Rodzina spaceruje po ulicach stolicy.

W momencie, w którym ujrzałam córki i męża na lotnisku, moje serce zaczęło z powrotem bić”,  wspomina. „Towarzyszyły mi ogromne emocje i wzruszenie, kiedy ich ujrzałam i zobaczyłam, jak bardzo moje dzieci urosły”.

Nieprzyjemna niespodzianka

Geisy szybko rozpoczęła procedurę ubiegania się o obywatelstwo urugwajskie dla swoich córek i męża. Miała zarezerwowany termin 16 marca na spotkanie w urzędzie, podczas którego otrzymałaby niezbędne dokumenty. Jednak kilka dni wcześniej, w dniu urodzin najstarszej córki, wykryto pierwszy przypadek koronawirusa w Urugwaju. To zburzyło rodzinne plany.

Z powodu wybuchu epidemii w Urugwaju, mój mąż nie mógł pojawić się na umówionym spotkaniu, aby odebrać nowy dowód tożsamości. Bez tego dokumentu, proces imigracyjny został wstrzymany, co z kolei uniemożliwiło mężowi znalezienie pracy” - opowiada Geisy. „W międzyczasie zostały zamknięte szkoły. To z kolei wpłynęło na życie moich córek, które nie mogły się uczyć”.

Lucila Pizzarulli, Koordynator Zespołu ds. Ochrony Migrantów i Pomocy z Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) w Urugwaju podkreśla, że sytuacja jest szczególnie trudna dla osób niezatrudnionych na stałe, pracujących dorywczo i migrantów.

 „Wiele osób, będących na okresie próbnym, nie otrzymało możliwości stałej pracy, a tym, którzy dopiero niedawno przyjechali do kraju, znacznie trudniej znaleźć zatrudnienie. Migranci, którzy przybyli niedawno, nie mogą otrzymać dokumentów ani rozpocząć procesu imigracyjnego. Odnalezienie się na rynku pracy zostało dodatkowo utrudnione”.

W odpowiedzi na rosnące wyzwania, z którymi muszą mierzyć się migranci podczas epidemii w Urugwaju, UNICEF razem z Organizacją ds. Migracji uruchomił program, mający na celu zapewnienie schronienia i żywności rodzinom, które przybywają do kraju. W ramach programu wsparcie psychologiczne otrzymają także dzieci i młodzież. Będą mogły korzystać z zabawek oraz materiałów edukacyjnych, które pomogą opanować stres w trudnym czasie.

© UNICEFUruguay/2020/Schneider
Urugwaj, Zestaw pomocy edukacyjnych i zabawek.

Filary programu są zgodne z działaniami UNICEF, jakie zostały podjęte w ramach odpowiedzi na kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa. Skupiają się w głównej mierze na ograniczaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa, zwłaszcza wśród dzieci i rodzin z grup marginalizowanych, jakimi są rodziny migrantów. Dla nich skutki pandemii mogą być jeszcze bardziej dotkliwe.

Geisy z mężem próbują odnaleźć się w tej sytuacji, zostając w domu, pomagając dzieciom w nauce, oglądając filmy i wspólnie przygotowując posiłki. Geisy wie, że towarzyszący stres nie wpływa pozytywnie na jej zdrowie. Daje jednak siłę do stawiania czoła nowym wyzwaniom, które przynosi los.

To pozwala utrzymać stałą motywację do działania”.

Wpłacając, pomagasz dzieciom dotkniętym koronawirusem COVID-19
pomagam